Paragility - zbieramy na wózek sportowy dla MateuszaLink 25.01.2012 :: 22:10
Komentuj (0)
Mateusz jest uczniem klasy trzeciej integracyjnej Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnowie. Od trzech lat uczestniczy w zajęciach dogoterapii z elementami paragility. Trenuje z wielka pasją z Bystrą, są świetną parą, która doskonale się rozumie. Przy Bystrej twarz Mateusza rozbłyska, staje się energiczny i chętny do aktywności ruchowej. Sport jest najskuteczniejszą formą rehabilitacji, Mateusz podczas uprawiania paragility nie myśli o swoich ograniczeniach, ćwicząc ruchy niezbędne do sprawnego funkcjonowania w życiu codziennym. Szkoła posiada kilka wypożyczonych przeszkód do agility, jednak do bezpiecznego i efektywnego uprawiania tej dyscypliny Mateusz potrzebuje odpowiedniego sportowego wózka.
Koszt takiego sprzętu jest wysoki – 8 000 zł. Dlatego prosimy wszystkich o wsparcie idei rehabilitacji poprzez sport, każda nawet najmniejsza kwota jest dla nas ważna. Prosimy o wpłaty na konto Stowarzyszenia „To, co wspólne” z Tarnowa, ul. Marii Dąbrowskiej 6 KRS: 0000297609, z dopiskiem „dla Mateusza” Crédit Agricole 70194010763044277100000000
Zobacz: Marzenie Mateusza.

SpotkanieLink 21.01.2012 :: 17:31
Komentuj (0)
Spotkanie Sekcji Psa Terapeutycznego - tak się z dziewczynami zagadałyśmy, że o mały włos nie zamknięto nas w szkole! Bardzo lubię te spotkania, wspólne psie pogaduchy i wymiana doświadczeń, oraz po prostu babskie ploty!

Oczywiście z Frajdusią, która też się uczy!
BezdomniakiLink 18.01.2012 :: 15:04
Komentuj (0)
Zmarznięta... właśnie wróciłam z azylu.
Przy mnie młoda para z Nowego Sącza adoptowała szczeniaka, maluch
szczęśliwy, już nie zmarznie, ale jego siostrzyczka gdy wróciła do
pustej budy, płakała... Wyściskałam ją, wytarmosiłam, pocieszyłam, ktoś
ją na pewno też zabierze do domu! Ala ja musiałam wracać do moich
rozpieszczonych bachorków, a one tam zostały. Rotacja w azylu jest,
jeden psiak przybywa, inny psiak
wyadoptowany. Pojawił się mix labka ze spanielem, kilka lat temu
robiłam z dzieciakami projekt Zwierzęta Naszego Tarnowa, wtedy byliśmy
na tarnowskim bazarze zobaczyć w jakich warunkach sprzedaje się
zwierzęta, pewna kobieta zachwalała właśnie takie szczeniaczki, matka
labek , ojciec spaniel... być może to on był w koszyku.
Zima to paskudny czas dla bezdomniaków...
Golden retriever dla WOŚPLink 08.01.2012 :: 10:03
Komentuj (0)
Zobacz: wędruj z psiakiem z WOŚP


O Psie, który Wiódł PsaLink 06.01.2012 :: 08:48
Komentuj (1)
"Balsam dla duszy miłosników psów", polecam, w nim opowiadanie "O psie, który wiódł psa". Emilka tak wyobraziła sobie niewiarygodną miłość między psami:

A tak wygląda nasza klasowa choinka ozdobiona własnoręcznie wykonanymi przez dzieciaki płaskorzeźbami psa:

Noworoczny spacerLink 01.01.2012 :: 10:50
Komentuj (0)



Nowy Roczek 2012Link 29.12.2011 :: 18:10
Komentuj (0)
Jan Edward Kucharski "Wędrówki z dziadkiem Romanem"
"(...) Wyjrzała zaróżowiona twarz małego chłopca - chyba w moim wieku. Oczy mu się zaśmiały, gdy rozejrzał się w gromadzie leśnych mieszkańców. A zwierzęta powitały go wielkim hałasem. Chłopiec podniósł ręce. Uciszyło się. - Witajcie! - zawołał. - Dziękuję za przywitanie! Przywożę wam 12 dobrych miesięcy! Opowiedzcie mi, jak wam było u mego poprzednika i czego żądacie ode mnie! Buchnął zgiełk jeszcze głośniejszy, ale trwał krócej. Chłopiec znów podniósł ręce. - Nic was nie rozumiem! Mówcie po kolei. Może najpierw ty - wskazał na ogromną lochę, która dopchała się do jego nóg. Locha chrząknęła kilka razy, jakby zakłopotana, po czym zakwiczała żałośnie: - Dobry Nowy Roku, źle mi było! Miałam sześć ślicznych warchlaków w równiutkie prążki. Takich udanych dzieci nie było w całej kniei. Jeden gospodarz we wsi ma dużego psa. Jeść mu nie daje, tylko puszcza na noc w las, aby sam się pożywił. Dwoje z moich małych dzieci odeszło ode mnie - niedaleko. Pies dopadł je i zagryzł. Kiedy dobiegłam bronić uciekł, ale one już nie żyły. Nowy Roku, spraw, aby złe psy nie biegały po lasach!(...)"
Biblioterapia wychowawcza z udziałem psa...
Świątecznie...Link 24.12.2011 :: 08:47
Komentuj (1)

6 maluchów ok. 7-tygodniowych zostało w zimnej budzie, samotnie, na święta, w tarnowskim azylu... Moje psiaki podzieliły się, czym miały, białym serkiem i psimi zabawkami. Szczęście ogromne, wzbogacanie środowiska jest konieczne do prawidłowego rozwoju szczeniąt, a tego im niestety brakuje.
Zróbcie porządki - mogą być używane i niepotrzebne już bezpieczne psie zabawki, smyczki, obróżki do szkolenia, miękkie smaczki, niezbędne w Akademii Bystrego Ciapka. Zbiórka u mnie w szkole, Szkoła Podstawowa nr 9, 33-100 Tarnów, ul. Marii Dąbrowskiej 6, na hasło dla Kasi Chrobak. Dzięki!!!
Zobacz: Szczeniaczki dzień wcześniej...
A dla porównania - moje psiaki w oczekiewaniu na wigilię. Życzę sobie dziś, by wszystkie psiaki na świecie miały swój dom, jesteśmy im to winni, w końcu to człowiek udomowił psa...

Wszystkiego Najpsiejszego!!!Link 19.12.2011 :: 21:36
Komentuj (3)
Że kometa ogon ma,
oczywiste jest dla psa.
Gwiazda taka spełnia sny,
o tym także wiedzą psy.
Kiedy więc nadejdą Święta,
niechaj każdy z Was pamięta:
gwarantuje szczęścia moc
ogon w wigilijną noc.
Przedszkole nr 8 w TarnowieLink 16.12.2011 :: 16:06
Komentuj (0)
Dziś odwiedziłyśmy po sąsiedzku z Bystrą Przedszkole nr 8 w Tarnowie - i takie oto podziękowanie na nas czekało, jestem zachwycona szczególnie ogonkiem Bystrej!!!
Człowiek i pies - niezwykła przyjaźńLink 11.12.2011 :: 07:54
Komentuj (0)
Tarnowska Adademia Młodych
Zapraszam młodych tarnowian i nie tylko na wykład i warsztaty poświęcone przyjażni psio-ludzkiej 17.12.2012 roku do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie. Dzieciaki poczują się przez chwilę studentami, dostaną zaliczenie w indeksie - i poznają Bystrą z innej strony!
Dżok - legenda psiej wiernościLink 08.12.2011 :: 07:33
Komentuj (0)
Każdy małopolanin powinien znać legendę o Dżoku, wiernym, krakowskim psiaku. Moje dzieciaki już znają. Na zajęcia biblioterapii z udziałem psa zaprosiłam naszego emeryta - Erola, który pozował do płaskorzeźby wiernego psa, wykonywawnej przez uczniów z gliny samoutwardzalnej.
Mały KsiążęLink 06.12.2011 :: 19:50
Komentuj (0)
- Kim jesteś? - zapytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny.
- Jestem lisem - odrzekł nieznajomy.
- Chodź bawić się ze mną - zapraszał Mały Książę. - Tak mi smutno...
- Nie mogę się z tobą bawić - rzekł lis. - Nie jestem oswojony.
- Ach! Przepraszam - powiedział Mały Książę.
Ale po chwili namysłu dorzucił:
- Co to znaczy "oswoić"?
- To rzecz dawno zapomniana. To znaczy "stwarzać więzy"
- Stwarzać więzy?
- Oczywiście - rzekł lis - Dotychczas jesteś dla mnie tylko małym
chłopcem, zupełnie podobnym do stu tysięcy innych małych chłopców. Nie
potrzebuję ciebie, ty także mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie
tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Ale jeśli mnie
oswoisz, będziemy potrzebni jeden drugiemu. Ty będziesz dla mnie jedyny
na świecie. Ja będę dla ciebie jedyny na świecie...
-Zaczynam rozumieć - rzekł Mały Książę. - Istnieje pewna róża ...zdaje
się, że ona mnie oswoiła ...(...) Lis zamilkł i spoglądał długą chwilę
na Małego Księcia.
- Proszę cię ... oswój mnie - powtórzył.
- Owszem, zgadzam się, ale mam bardzo mało czasu. Muszę jeszcze znaleźć przyjaciół i poznać wiele rzeczy.
- Poznaje się tylko to, co się oswaja - rzekł lis. - Ludzie nie mają
czasu nic poznać. Kupują wszystko gotowe w sklepach. Ale ponieważ nie ma
sklepów z przyjaciółmi ludzie nie mają już przyjaciół. Jeżeli chcesz
mieć przyjaciela, oswój mnie!
- Co mam robić? - zapytał Mały Książę.
- Musisz mieć dużo cierpliwości - odpowiedział lis. - Najpierw usiądź
trochę dalej, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie spod oka i nie
będziesz nic mówić. Mowa jest źródłem nieporozumień. Ale każdego dnia
będziesz mógł się trochę przysunąć. Byłoby lepiej, gdybyś przychodził
o czwartej po południu, od trzeciej godziny będę szczęśliwy. Im więcej
czasu upłynie, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę już niespokojny,
wzruszony: odkryję cenę szczęścia! Ale jeżeli przyjdziesz o dowolnej
porze, nie będę wiedział, kiedy mam przystroić swe serce ...trzeba nam
obrzędów.
- Co to jest obrzęd? - zapytał Mały Książę.
-To także coś dawno zapomnianego - odrzekł lis. - Właśnie to sprawia, że
jeden dzień jest inny niż wszystkie pozostałe, jedna godzina różni się
od pozostałych godzin.
(...) W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy zbliżała się godzina rozstania:
- Ach! - rzekł lis. - Będę płakał.
- To twoja wina, nie chciałem cię skrzywdzić, ale żądałeś żebym cię oswoił. - odparł Mały Książę.
- Oczywiście - odpowiedział lis.
- Ale będziesz płakać - rzekł Mały Książę.
- Tak - odrzekł lis.
- A więc nic na tym nie zyskujesz!
- Zyskuję - odparł lis.
Dzisiejszy dzień spędziłam: najpierw na spektaklu z dzieciakami MAŁY KSIĄŻĘ, stąd cytat powyżej, ale popołudniu w tarnowskim azylu z nieoswojonymi psiakami, co tak bardzo koresponduje z moją ulubioną szkolną lekturą.
Dzień się szczęśliwie kończy, podejmujemy współpracę z Akademią Bystrego Ciapka, pod ich bystrym okiem zaczynamy pracę z Ciapkami, Burkami, Miśkami...
MISIEK, DO DOMU!!!Link 03.12.2011 :: 21:43
Komentuj (1)
Dzisiejszy dzień spędziłam w tarnowskim azylu dla zwierząt. Po długich perypetiach dostałyśmy zgodę na wolontariat. Będziemy pomagać psiakom w znalezieniu nowego domu - zaczynamy od przyzwyczajania szczeniąt do obroży i smyczy oraz nauki pracy z człowiekiem, czyli kilku podstawowych komend i sztuczek. Szczeniaczki w azylu już są chętne do roboty, a ja nie mogę doczekać się pierwszych sesji. Są śliczne, ale zupełnie nie zsocjalizowane, więc praca nie będzie łatwa. Zaczynam też pracę resocjalizacyjną z cudną sunią mix hasky+owczarek, panicznie boi się ludzi, ale jej oczy mówią, że to już niedługo. Najważniejsza cześć wizyty - poznałam Starszego Pana, Miśka, który stracił swoją szansę po niespodziewanym ataku agresji na swoją być może przyszłą właścielkę. Wg mnie Misiek jak na Starszego Pana przystoi, miewa już silne bóle stawów w okresach zmian meteorologicznych i niestety demencję starczą... a to jego ostatni dzwonek, więc MISIEK, DO DOMU!!!!
Trzy lata temu razem z dzieciakami realizowaliśmy projekt Zwierzęta Naszego Tarnowa, wtedy też odwiedziliśmy tarnowski azyl. Niestety wiele się zmieniło od tego czasu - psiaków jest coraz więcej... Mam nadzieję, że dzieki szkoleniowemu przygotowaniu psów do adopcji, szybciej znajdą nowe domy.
Spacerek powtórkowyLink 27.11.2011 :: 12:49
Komentuj (0)
Spacerek powtórkowy w lesie na Tarninowym Wzgórzu: ćwiczenie luźnego prowadzenia psa na smyczy, powtórka z posłuszeństwa, pokonywanie przeszkód, zabawy węchowe - poszukiwenie przedmiotów. A na końcu nagroda - szalona zabawa!!! Mam nadzieję, że się psiakom i właścicielom podobało, frekwencja dopisała: 8 par + ja z Frajdą + 3 goldeny z naszej hodowli, razem 12 czworonogów!!! Facebook.