... {.blog
Ósmy tydzień
Link 03.07.2008 :: 06:42 Komentuj (0)
Czas prędko płynie, rozpoczęliśmy wspólny ósmy tydzień, jeszcze tylko kilka dni jesteśmy wszyscy razem.
Szczeniaczki są bardzo żwawe - żadne nie odstaje od grupy. Wstajemy z naszym dawcą czasu - słońcem ok. czwartej rano, śniadanko i wychodzimy na pojedyncze spacery w celach toaletowych... i wtedy się dzieje! Wchodzenie gdzie się da i po czym się da, głupawka - czyli bieganie bez sensu w kółko, noszenie w pysku kamyczków, drewienek, listków, zabawy z rodzicami. Bystra wraca do formy i uwielbia rankiem, gdy jest jeszcze chłodno poszaleć z dzieciakami, a Erol chętnie się włącza. I coraz rzadsze karmienia...

Afera już nie jest taką aferzystką, teraz uwielbia nosić w pysku co się da. Jest bardzo podobna do Bystrej.

Alusia jest kremowa, choć najbardziej przypomina Erola z dzieciństwa. Uwielbia zabawy z dzieciakami.

Amelka nadal jest największa, ale największa też z niej rozrabiara. Teraz udaje, że nic nie zbroiła...

Słodka Anielka - najmniejsza, ale wulkan energii...

Anusia - śliczna panna z niej wyrosła, wesoła i odważna.

Przystojniaczek Ancymon - wszędzie go pełno.

Adelka zawsze znajdzie moment, żeby być przy cycku.

Alinka uwielbia brykanie z matką.

I bonus - wczesnym rankiem na naszej ulicy można spotkać innych zwierzęcych kolegów.
Zajączek tak siedział nieruchomo przez kilkanaście minut.


Pielęgnacja
Link 03.07.2008 :: 10:02 Komentuj (0)
Ostatnie karmienie?
Kilka godzin od czwartej rano z psiakami... Teraz skończyłam zabiegi pielęgnacyjne: obcinanie pazurków, czyszczenie uszu, czesanie sierści i próba ze szczoteczką do zębów. Szczeniurki na wpół śpiące spokojnie zniosły moją dłubaninę przy nich, a później wizyta w łazience i ważenie na wadze łazienkowej:
Afera - 6 kg
Alusia - 5 kg
Amelka - 7 kg
Anielka - 4,5 kg
Anusia - 5 kg
Ancymon - 7 kg
Adelka - 5,5 kg
Alinka - 5 kg
Po ważeniu każde zostało w łazience na minutkę - z włączoną pralką. Obyło się bez pisków, w końcu łazienkę już znają.



Gorąco
Link 04.07.2008 :: 09:54 Komentuj (1)
Oj, gorąco... Codziennie przychodzi do nas dziadziu na wózku, ale korzystając z okazji, że trzeba posprzątać kojec ( strasznie gorąco ) szczeniaki poznały bliżej wózek inwalidzki.



Albo leje
Link 05.07.2008 :: 14:30 Komentuj (1)
A dla goldenów raj...
Cały dzień padało, w domu nieładnie pachnie po szczeniurkach, więc kiedy na chwilkę przestało wyszły na spacerek ( ja w tym czasie sprzątałam )... ale zapomniałam, że u nas teren budowy i błotko....

Więc szczeniurki wyglądały jak prawdziwe goldeny, i dzięki temu poznały prysznic! Pan po kolei każdego mył cieplutką wodą a pani osuszała ręczniczkiem. Niektórym tak się podobało, że chciały wracać do łazienki. A później dostały głupawki w swoim pokoiku i atakowały pana, żeby jeszcze raz tak samo!!!

Teraz osuszone i zmęczone wrażeniami chrapią....

Alusia śni o prawdziwym pływaniu, to ona zawsze wychlapuje wodę z miski...


Już czas...
Link 06.07.2008 :: 22:01 Komentuj (1)
Dziś opuściła nas Anusia - pewnie już śpi w nowym domku. Przykro, ale wiem, że Sara bardzo na nią czekała... będzie mieszkała tylko kilka kilometrów od nas, w Łęgu Tarnowskim.

Pożegnanie z Anusią z Tarninowego Wzgórza FCI - imię domowe Tori


Afera z Tarninowego Wzgórza FCI
Link 08.07.2008 :: 09:23 Komentuj (0)
Pożegnanie z Aferką
Bystra jakby czuła, że dziś pożegna Aferkę, bawi się tylko z nią, zaczepia córunię. Kolejna sunia odjedzie - tym razem z Joasią do Kęt... a my sie żegnamy...

imię domowe - Afera!!!


Pożegnanie... z piwoniami
Link 10.07.2008 :: 18:47 Komentuj (0)
Pożegnanie z .... piwoniami
Zostało sześć urwisów, ale jakich! Pozwalam im na wiele, już za nimi tęsknię... zdemolowały mój niby ogródek, ale dzieciom się wybacza.

Adelka z resztkami... piwonii. Ale już nie kwitną, więc nie ma co żałować.

Alusia próbuje się dostać do mojego maleńkiego winogrona

Alinka uprawia chlapanie

Ancymon wykopał starą piłkę

Amelka siedzi na tronie

Chyba jednak wskoczę, myśli Anielka


Ancymon Z Tarninowego Wzgórza FCI
Link 11.07.2008 :: 17:03 Komentuj (0)
Dziś wyjechał do Warszawy nasz rodzynek - Ancymon, jedyny facet z tej ferajny ( oprócz tatusia oczywiście ), już nam go bardzo brakuje!

Homer - imię domowe - zamieszka z Adusią w Warszawie


Alusia, Amelka, Adelka z Tarninowego Wzgórza FCI
Link 12.07.2008 :: 21:03 Komentuj (1)
Właśnie otrzymałam pełne informacje - wszystkie trzy dziewczyny szczęśliwie dotarły do nowych domków. W podróży świetnie się spisały - ale tego się po nich właśnie spodziewałam. Zostały wychwalone przez nowych właścicieli - oby tak dalej. A tak żegnały rodziców:

Alusia z Tarninowego Wzgórza FCI - Efra w domku, żegna się z ogonem tatusia, ulubioną zabawką.
Odbyła bardzo ciekawą podróż pociągiem do Krakowa, gdzie zamieszka z Kasią i Pawłem.



Amelka z Tarninowego Wzgórza FCI - Beza, uwielbia zabawy w przeciąganie z matką.
 Już poznała zwierzyniec Sylwii i jej męża w Złotej,

a niedługo czeka ją przeprowadzka do Tenczynka pod Krakowem.



Adelka - imię domowe Tila, pieszczocha, co widać...
Już śpi w Zduńskiej Woli razem z Agnieszką i Krzysztofem.




Anielka z Tarninowego Wzgórza
Link 13.07.2008 :: 17:28 Komentuj (0)
Nasza maskotka - śliczniutka Anielka - w domu Luna, właśnie wyjechała z Kasią, Damianem i ich malutką córeczką do Przemyśla. Tak za Luną tęsknili, że przyjechali wracając z wczasów we Włoszech, mimo zmęczenia podróżą.

Anielka z Tarninowego Wzgórza FCI - żegnaj, tatusiu...



Mamy jeszcze jedną niunię
Link 15.07.2008 :: 07:22 Komentuj (0)
Jak się bawić?
A może tak się bawić z córką?
Alinka została najdłużej i cwaniara ma najlepiej! Rodzice się nią bardzo opiekują, ja też, bo mam większe możliwości... Wczoraj poszłyśmy na spacer smyczowy do głównej ulicy, przejechałyśmy autobusem dwa przystanki i powrót częściowo na moich rękach a częściowo na nóżkach. Bardzo się jej podobało, choć potwory - samochody z perspektywy szczeniaka na ulicy wyglądają zupełnie inaczej niż na rączkach u pani. A dziś mamy w planie spacer na wiadukt nad obwodnicą - to dopiero potwory zobaczy!!!

Bardzo niewychowawcze... ale stado zawsze razem śpi?


Wiadukt, spacerek...
Link 15.07.2008 :: 09:59 Komentuj (0)
I po spacerku - jestem dumna z Alinki. Już z zaciekawieniem ogląda potwory z błyszczącymi oczami ( samochody), ale wiadukt nad ruchliwą obwodnicą - to jest to!!! A to nasza codzienne droga na łąki i do lasu.




Alinka z Tarninowego Wzgórza FCI
Link 15.07.2008 :: 21:47 Komentuj (0)
I pojechała, Lena ( domowe imię ) zamieszka w Tychach z Agnieszką. Od września rozpocznie pracę jako pies asystujący, powodzenia córuniu!!!



Hodowla psów rasy golden retriever
Link 15.07.2008 :: 22:10 Komentuj (2)
Z Tarninowego Wzgórza FCI
I stało się. To, czym żyłam przez ostatnie pół roku nagle się zakończyło. Cisza i pustka w domu, Bystra smutna, Erol nie wie, co grane, nie słychać maluchów, nikt nie rozrabia...
Wiele się nauczyłam od mojej ukochanej suni: opiekuńczości, miłości, konsekwencji - a jej często brak ludzkim matkom. Erol okazał się surowym ojcem, który pokazuje, kiedy i jak można się bawić z dorosłym samcem. I jak bronić swojego stada. Ale czasem serce mu miękło i  maluchy chodziły mu po głowie.
Mam nadzieję, że szczeniuchy pójdą w świat bogate w doświadczenia zdobyte u nas, będą nieść radość ludziom. Jak każda matka chcę, aby odniosły sukces - w pracy terapeutycznej, w karierze wystawowej, w codziennym, zwykłym towarzyszeniu człowiekowi.
By kochały i były kochane.